|
Forum Klubu ROVERki.pl
|
|
Rover serii 200/25, MG ZR i Streetwise - [R200Si] Problem z zapalniczka
rucio - Sob Paź 04, 2008 18:52 Temat postu: [R200Si] Problem z zapalniczka Kupilem roverka pod koniec kwietnia. Potem sesja, wakacje itp wiec nie jezdzilem nim za duzo ale trafila mi sie okazja wiec z niej skorzystalem. Ogolnie zapalniczka nie dzialala od samego poczatku. Wiec kupilem sobie nowa uniwersalna taka jak ta . Podlaczylem, przeleciala iskra i... wywalilo bezpiecznik. Zauwazylem ze w tej oryginalnej byly na odwrot polaczone styki ale chcialem sobie wyregulowac swiatla wiec elektrykowi kazalem jeszcze przelutowac kabelki i sprawdzic wiazke. Sama zapalniczka dziala dobrze ale we wszystkich innych ladowarkach itp wysadza takie male bezpieczniki. Ogolnie za duzy prad musi isc przez gniazdko ale elektryk twierdzi ze wszystko powinno byc ok. Czy zatem powinienem kupic jakas inna zapalniczke? A jesli tak to jaka?
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 19:28
wygląda na to, że po prostu masz odwrotną polaryzację. próbowałeś zamienić styki i sprawdzić czy działa odpowiednio?
rucio - Sob Paź 04, 2008 19:37
Tak zmienialem styki. Sa napewno podlaczone tak jak trzeba. Nawet badalem miernikiem napiecie i wyszlo 12,31V
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 19:52
Napięcie jest w porządku. Czy napewno minus albo masa jest podłączony do obudowy, a nie do styku na końcu zapalniczki?
czy napięcie pojawia się po włączeniu zapłonu, czy zawsze jest?
(sory za takie dopytywanie się, ale chce coś ustalić )
rucio - Sob Paź 04, 2008 20:00
1. Tak
2. Tak
Sam mechanizm dziala w porzadku i wg elektryka kable na calej dlugosci tez sa w porzadku. Wydaje mi sie ze to zapalniczka jest zla, ze ma za maly opor, pozatym elektryk mi powiedzial ze to normalne ze nowe zapalniczki ciagna wiecej pradu.
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 20:22
hmmm, dziwna sprawa. z tego co się orientuje, to gniazdo zapalniczki nie ma żadnego oporu, to tylko gniazdko bezpośrednio podłączone do tych przewodów zasilających. oporowym elementem jest spirala w zapalniczce.
niech mnie poprawi ktoś jak się mylę!
a co się stało z oryginalną zapalniczką?
rucio - Sob Paź 04, 2008 20:27
Stara zapalniczka nie dziala totalnie. Nie dosc, ze we wkladzie jest przepalony drut oporowy, to na dodatek samo gniazdko nie dziala z innym wkladem
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 20:40
hmmm, czyli coś musi być z tym obwodem do zapalniczki.
a mógłbyś zrobić mały test:
- wyciągasz gniazdo zapalniczki,
- wyciągasz lampkę z bagaznika,
- podłączasz gniazdo zapalniczki do przewodów od lampki,
- trzymasz otwartą klapę, aby było napięcie na zaciskach od lampki,
- podłączasz jakieś urządzenie o niskim poborze (oby nie zapalniczke!) do gniazda zapalniczki (np. ładowarka do komórki).
jak będzie w porządku to zapalniczka będzie napewno sprawna, ale cholera wie co z tym obwodem.
jeśli nie - zapalniczka do wymiany i powinno śmigać.
xtek - Sob Paź 04, 2008 20:44
Skoro zapalniczka dziala, a np. ladowarki nie, to moze za bardzo wpychasz wtyczki od tych ladowarek i one w srodku zwieraja + z - i wywala bezpiecznik. U mnie tak bylo i kupilem rozgaleznik gniazdka zapalniczki. On ma taka fajna wtyczke, ze nie powoduje zwarcia i mam kilka sprawnych gniazdek
Konix - Sob Paź 04, 2008 20:45
Mniej kombinowania jest podłanczając zapalniczkę bezpośrednio pod akumulator, tylko w jeden kabelek wepnij bezpiecznik, jak będzie działało, to możesz tak zamontować zastępcze zasilanie dla zapalniczki, troszeczkę odciążysz resztę instalacji.
rucio - Sob Paź 04, 2008 20:55
A czy tylna lampka jest na pewno na tym samym obwodzie? Wiem ze napewno nawiew bo przestawal dzialac jak wywalalo bezpiecznik.
EDIT: Nie wpycham zle ladowarki bo wpycham ja tak obrocona, ze nie maja szans sie dotknac.
EDIT2: No moze sprobuje z tym akumulatorem, ale raczej przejade do elektryka, ktory mi to robil za pierwszym razem i przytruje mu dupe to mi zrobi za frajer
EDIT3: Mimo wszystko wciaz jestem otwarty na wszelkie porady/sugestie
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 20:59
właśnie chodzi o to, żeby był to inny, napewno sprawny obwód, żeby wykluczyć uszkodzenie gniazda zapalniczki.
z tego co się orientuje, to złącza lampki w bagażniku są takie same jak do gniazda zapalniczki, dlatego najszybciej tak będzie.
aha, oczywiście zakładam, że lampka w bagażniku działa
rucio - Sob Paź 04, 2008 21:07
Ehhh jutro neidziela to pokombinuje cos, ale najbardziej denerwuje mnie fakt, ze tyle zachodu jest z takim malym gowienkiem, a auto chodzi jak marzenie
leszek95b - Sob Paź 04, 2008 21:08
rucio napisał/a: | przejade do elektryka |
...ja się już nauczyłem, że jak się samemu nie da to dopiero iść trzeba do "fachowca". z reguły mechanicy/elektrycy lubią wymieniać, a nie szukać i lokalizować przyczyny nie obrażam Twojego elektryka, ale po prostu sam już wiele przechodziłem w warsztatach
a poza tym, to naprawianie samemu jest jak w tej reklamie: BEZCENNE
|
|