Zobacz temat - [R416] Kłopoty z elektryką
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 400/45, Honda Civic i MG ZS - [R416] Kłopoty z elektryką

RGB - Pią Mar 06, 2009 18:07
Temat postu: [R416] Kłopoty z elektryką
POSIADAM ROVERKA 416 Z 1997R I MAM Z NIM KŁOPOT. OD JAKIEGOŚ CZASU ZAPALAJĄ SIĘ KONTROLKI NA DESCE ROZDZIELCZEJ, NP. ABS, SRS, I INNE. JEDNOCZEŚNIE POTRAFIĄ PRZYGASNĄĆ ŚWIATŁA, RADIO... OSTATNIO DOSZEDŁ JESZCZE JEDEN PROBLEM-WYDOBYWAJĄCA SIĘ MAŻ SPOD KORKA ZBIORNIKA WYRÓWNAWCZEGO CHŁODNICY (PRAWDOPODOBNIE USZCZELKA GŁOWICY ). CZY TE USTERKI MOGĄ BYĆ ZE SOBĄ POŁĄCZONE W JAKIŚ SPOSÓB? PROSZĘ O PILNĄ POMOC. AUTO OBEJRZAŁO 2 ELEKTRYKÓW, SKASOWALI ODPOWIEDNIO I NIC NIE ZROBILI . Z GÓRY BARDZO DZIĘKUJĘ :bezradny: :beczy:
oprawca_1978 - Pią Mar 06, 2009 18:57

Jak kontrolki się zapalają i przygasa wszystko - to wielce wskazuje na to, że albo przewód masowy (idzie taka taśma z silnika na budę pojazdu) nie kontaktuje już albo przewód prądowy alternatora traci kontakt (tu rozwiązano to na podwójnej wsuwce, trochę odważne podejście dla prądów rzędu 60A). Proponowałbym najpierw toto sprawdzić, odkręcić, przeczyścić, odtłuścić, porządnie dokręcić (ale nie pozrywać śrubek, zarazem).

Odnośnie uszczelki pod głowicą- to słynny defekt tych silników i mogący być równie "słynnie" spaprany - jak oddasz tą naprawę do jakiegoś "szpecjalisty". Wielu mechaniorów wogóle odmawia dotykania się tych silników, po prostu się ich boją.
Dla tego ja np. z HGF'em (head gasket failure) poradziłem sobie sam, gdyż właśnie nie ufam "mechanikom" z zasady. Zarazem, olałem zalecenia tzw "rave", tj. instrukcji serwisowej do tych silników w materii dokręcania śrub głowicy (silnika), gdyż - co zawsze podkreślam - zalecenia tejże instrukcji w zakresie dokręcania tych śrubek - to wręcz idealny przepis na ich urwanie czy w najlepszym przypadku, nadwyrężenie.
Urwanie śruby przy dokręcaniu metodą "a la rave" udowodnił niedawno praktycznie towarzysz TARADAJA.
To samo z przywracaniem płaskości czoła głowicy i bloku - tu też odpadają metody klasyczne, jakoże producent przewidział jedyne 0,2 mm (!!) na ewentualną naprawę co w praktyce oznacza, że trzeba to zrobić ręcznie, bo jak się odda głowicę do planowania na maszynie, to pan "Zenek" zjedzie ją o 1 mm i zniszczy, za co weźmie jeszcze niemałe pieniążki.
Ja również zrobiłem to po swojemu, co opisałem ine raz i nie dwa i nie tylko na tym forum.
HGF'a robiłem w listopadzie 2006. Do dzisiaj przejechałem po naprawie już prawie 53 kkm (na gazie, oczywiście) i jest OK, nic się nie miesza, nic nie cieknie, nie dmucha, pod korkiem nie ma zupełnie glutów (nigdy ich zresztą nie był).
Samochód mój to dzielnie umierający trzynastoletni Polonez z silnikiem Rovera. Mam go od ponad 4,5 roku, przejechałem nim już ponad 90 kkm.

sTERYD - Pią Mar 06, 2009 19:00

Proszę poprawić temat na zgodny z zasadami kącika:
http://forum.roverki.eu/viewtopic.php?t=15017
i nie KRZYCZEĆ :nonono:

wieslaw61 - Pią Mar 06, 2009 19:38
Temat postu: [R416]ww
Czy to może przez WKŁAD ELEKTRYCZNY STACYJKI ??
Paul - Pią Mar 06, 2009 19:43

oprawca_1978 napisał/a:
to słynny defekt tych silników i mogący być równie "słynnie" spaprany -
A 1,6 to nie jest Honda przypadkiem :roll:
Tam zdaje się było a tym lepiej :bezradny:

sTERYD - Sob Mar 07, 2009 00:08

Paul, 1,6 to może być i seria K i seria D hondy, ale D tylko w automacie...
RGB - Sob Mar 07, 2009 18:47

Dziękuję wszystkim za pomoc :ok: . Znacie kogoś z dolnego śląska kto by mi pomógł w uczciwym usunięciu tych uszkodzeń? Oczywiście usługa płatna :wink:
wieslaw61 - Sob Mar 07, 2009 19:40
Temat postu: [R416]ww
Proponuję PANA BOT lub exZAJĄC wSTRZEGOMIU.POZDRAWIAM