Typ: Si Rodzaj silnika: benzyna Pojemnosc silnika: 1.4 16v Rok produkcji: 1999
Witam mam do wymiany wachacze z przodu.Jakiej firmy najlepiej zamontować wachacze może mi ktoś doradzi ? Ostatnio wymieniałem na QH wytrzymały dwa lata i koło 40 tyś przebiegu na przeglądzie wyszło że jest luz na sworzniach.Zastanawiam się jakiej firmy wybrać czy zostać przy QH , czy zakupić wahacze marki Delphi , Ruville , Yamato , Moog czy Vaico. Cenowo wychodzi od 220 do 500zl. Może ktoś coś poradzie.
Ostatnio zmieniony przez szoso Pon Maj 23, 2016 09:50, w całości zmieniany 1 raz
SPAMU¦
Wysłany: Nie Maj 22, 2016 23:12 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Też mam właśnie sworznie/wahacze do wymiany. Regeneracja ok tylko gdzie dostać same sworznie i gdzie je wymieniają?
Wysyłka wahaczy i trzymanie samochodu tydzień na lewarkach średnio mi się uśmiecha...
Pomógł: 142 razy Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 3960 Skąd: Pieszyce
Wysłany: Pon Maj 23, 2016 15:08
wahacze qh są b. słabej jakosci IMHO, mi niecały rok wytrzmała tuleja na jednym, jednak skoro sworzeń kosztuje z 60zł a wahacz ze 100 z tym sworzniem, to wolałbym nówkę wahacz
[ Dodano: Pon Maj 23, 2016 15:08 ] Sojka90, jak chcesz dobre wahacze to tylko lemforder albo TRW
Pomógł: 142 razy Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 3960 Skąd: Pieszyce
Wysłany: Pon Maj 23, 2016 15:29
sknerko, ale kupiłem wahacz z tuleją, nie, więc dla mnie jak ona wypada po niecałym roku i przebiegu mniejszym jak 10tys km to taki wahacz to tandeta, sworznie też widzę że nie tak długo czeka mnie wymiana bo juz ze 20tys + zrobiłem na tych qh wiec już dużo, po koledze wyżej patrzac, mi nie zostało, tak to jest jak się oszczędza, płaci się podwójnie
[ Dodano: Pon Maj 23, 2016 15:29 ] sknerko, co do lemfordera u kolegi to nie wiem, wiem za to ze do b5 na orginal szły lemfordery i wytrzymywały długo, każdy kto wymienial potem na cos innego z reguły wymienial przy niskich przebiegach, mojemu koledze lemfordery w passku zawsze starczały na ok. 70tys km
To co idzie na pierwszy montaż to jest inna bajka, lemforder ze sklepu nigdy nie będzie taki jak na pierwszy montaż, oczywiście że będzie lepszy jak inne ale nie taki jak fabryka. Kup te co szły na pierwszy montaż rovera i tez długo pochodzą a i tak regenerowane polataja dłużej, dlatego większość taksiarzy jeździ na regenerowanych.
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Ja właśnie tez nastawiałem się na QH, ale skoro sam sworzeń kosztuje od 50 do 70 zł i to za TRW. Tylko ciekawe, że na stronie Iparts do Rover 200 jest podany tylko Borg & Beck, a jako jego zamiennik TRW z Rovera 400 - inny wahacz, ale ten sam pasujący sworzeń?
Ma ktoś jakiekolwiek pojęcie jak takie sworznie się wymienia? Tak się składa, że mam dostęp do warsztatu i jeśli wystarczy go wprasować to zrobiłbym to sam.
Gdyby to było tak kolorowo to wystarczy podmienić tuleje w wahaczu na poliuretan i mamy po kłopotach na dłuuuugo.
sknerko, taksiarze nie są dla mnie żadnym autorytetem
Bociek tu nie chodzi o autorytet tylko o tys km po naszych dziurawych miastach ale ty wiesz lepiej.
Mam już 3 auto na regenerowanych wahaczach pierwsze R220sdi walnęło ok 80kkm, drugie R75 ponad 40kkm a trzecie też R75 już ma 30kkm na takich, zrobiłeś na jakichś kupnych gotowcach takie przebiegi? Ja regenerowałem bo mam kumpla na taxi i on zrobił na regenerownych ponad 200kkm i na kolejnych też kilkadziesiąt tys więc nawet przez myśl mi nie przeszło kupować badziewia w sklepie. Mało tego w moim po kilku latach uszkodziłem gumowa osłonę sworznia i po jednym telefonie do firmy od regeneracji przysłał mi te osłony na sworznie za friko w dwa dni. widze jak ci sklep taka osłonkę rypnie za free. Nie bede nikogo na siłę przekonywał. kończę temat.
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Pomógł: 142 razy Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 3960 Skąd: Pieszyce
Wysłany: Pon Maj 23, 2016 18:40
nie chodzi o kwestie ze regeneracja jest zła, nikt mi jednak nie powie że lepsza niż założenie ori wahaczy albo b. dobrych zamienników, qh można co najwyżej polecić komuś kto potrzebuje wahacz do wrzucenia poli i ew. wymiany sworzni na to wychodzi z osłoną jako gratis po latach to na +, tu masz rację, ale ja i tak bym wolał nówkę dobrej firmy
nikt mi jednak nie powie że lepsza niż założenie ori wahaczy albo b. dobrych zamienników
Widać małe masz pojęcie o konstrukcji tego podzespołu tam jest bodaj teflon czy coś, co trzyma sworzeń i to co jest w regenerowanych jest lepsze nawet jak to co idzie na pierwszy montaż ale co ja tam wiem.
[ Dodano: Pon Maj 23, 2016 18:46 ]
większośc kupnych wahaczy jest na chińskim badziewiu robiona bo jest tanie
_________________ .: Podpis użytkownika wymaga
edycji :.
Ja mam dzisiaj wymieniany lewy wahacz i kupiłem używkę, bo nowym podróbkom nie wierzę.
A wierzysz, że używany podziała dłużej niż tani zamiennik skoro nawet jeśli oryginalny to może mieć dowolny przebieg za sobą? O ile już nie ma luzów...
Chociaż z drugiej strony kupić za parę groszy używkę, założyć i jeździć do ich smierci, a jak ta zacznie nadchodzić to zregenerować poprzednie na zapas
Pomógł: 142 razy Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 3960 Skąd: Pieszyce
Wysłany: Wto Maj 24, 2016 15:19
seraph, miało by to sens gdyby nie fakt że zbieżnosc potrafi się rozjechac lepiej już kupic uzywke, zrobic tuleje i sworzen i zamontowac jak sknero mowil... loteria z używką niestety
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum